Pomysły na prezenty
Prezent - pomysł
Prezenty lubią dostawać wszyscy. Wiedzieli o tym już nasi
przodkowie, gdyż zwyczaj obdarowywania się prezentami trwa
od średniowiecza. Jest to pewien rytuał, jaki potwierdza
naszą przynależność do zbiorowości, z którą się
identyfikujemy. Najlepsze podarunki to te dawane bez okazji,
jednak najbardziej wyczekiwane są prezenty urodzinowe,
imieninowe i świąteczne. Przeważnie wszyscy lubimy nie tylko
dostawać, ale też i dawać prezenty.
Psychologowie twierdzą, że ma to swoje wytłumaczenie, dając
bowiem komuś prezent sprawiamy też przyjemność sobie.
Ponadto ofiarowując podarek, w podświadomości spodziewamy
się otrzymania czegoś w zamian. Tymczasem trzeba pamiętać,
że najcenniejsze są prezenty bezinteresowne.
Najczęściej dajemy to, co sami chcielibyśmy dostać, jednak
prezent doskonały musi być niespodzianką, ukazywać naszą
znajomość gustu i upodobań drugiej osoby. Niemniej jednak
rzadko dostajemy prezenty idealne, a o gafę nietrudno. Nie
powinniśmy kierować się własnym upodobaniem, lecz najpierw
warto poznać gust tego, kogo chcemy obdarować, a dopiero
potem wysilmy się na oryginalność i odrobinę szaleństwa,
gdyż praktyczne przedmioty nie zawsze wzbudzają zachwyt. Nie
ma większego towarzyskiego nietaktu niż tzw. prezenty
przechodnie, czyli takie, które sami kiedyś otrzymaliśmy i
jesteśmy z nich niezadowoleni. Nie należy też kierować się
wartością ewentualnego prezentu, gdyż dany z serca nigdy nie
jest za tani."
Niemal w każdym kraju jest coś, czego nie wypada
sprezentować. Finowie są powściągliwi i oszczędni, nie lubią
kosztownych prezentów, wolą rzeczy praktyczne, jak artykuły
gospodarstwa domowego, książki, płyty… Niestety z
praktycznych prezentów nie cieszą się Francuzi, którym
najlepiej dawać coś inspirującego i pięknego, chociażby
jakieś małe dzieło sztuki. We Francji nie wypada przynosić w
prezencie wina, dla Francuzów bowiem to rzecz codziennego
użytku. Niemniej jednak mile widziane będą inne szlachetne
trunki. Holendrzy lubią być zaskakiwani i należy ofiarowywać
im prezenty oryginalne, np. lampę solną. W złym tonie jest
natomiast obdarowywanie jedzeniem, z wyjątkiem oczywiście
słodyczy, które są wspaniałym prezentem w każdym miejscu na
świecie. W Anglii źle widziane jest ofiarowanie komuś
krawata, gdyż niemal każdy Anglik ma ich w nadmiarze.
Również w Grecji nie należy dawać przedmiotów osobistego
użytku, takich jak krawat, czapka czy koszula. We Włoszech
nie należy przynosić nikomu chusteczek do nosa czy noży,
gdyż symbolizują płacz i kłótnię. Nie ofiarowuje się też
broszek, bowiem dla Włocha oznaczają one smutek.
W Indiach niedopuszczalne jest, by podarować komuś przedmiot
wykonany z wołowej skóry, gdyż krowa jest dla Hindusów
zwierzęciem świętym. Prezentów nie wolno pakować w biały i
czarny papier, bowiem kojarzy się to ze śmiercią. Te dwa
kolory są również zakazane w Japonii, gdzie nie wolno
ofiarowywać niczego, co kojarzy się w jakiś sposób z liczbą
cztery, która oznacza śmierć. W Chinach nie należy dawać w
prezencie zegara, gdyż w języku chińskim słowo zegar jest
zbliżone do słowa pogrzeb. Natomiast parasolki, noże,
scyzoryki, nożyki do listów i inne ostre przedmioty
oznaczają koniec przyjaźni. Prezenty nie powinny być
zapakowane w biały, czarny i niebieski papier, bowiem
kojarzą się ze śmiercią. Chińczyka najlepiej obdarować
czerwoną kopertą z pieniędzmi, która gwarantuje powodzenie w
każdej sprawie. Natomiast w Tajwanie w zdecydowanie złym
tonie jest tam podarowanie przedmiotu, który został
wyprodukowany w Chinach.
W Polsce lista prezentów, których nie wypada dawać jest
bardzo długa. Na pierwszym miejscu zakazanych prezentów są
chusteczki, które kojarzą się z płaczem, a co za tym idzie
również ze stratą. Nie wolno też przynosić żadnych ostrych
rzeczy, jakimi można się zranić, jak nożyczki, cążki, noże,
lub ukłuć, jak szpilki i igły. Gdy otrzymamy coś ostrego,
należy podarować potem ofiarodawcy przysłowiowy grosz, gdyż
w przeciwnym razie pomiędzy darczyńcą a obdarowanym dojdzie
do wielkiej kłótni.
Jeżeli chcemy podarować komuś portfel lub portmonetkę,
koniecznie musimy włożyć do nich symboliczną monetę, puste
bowiem - według starodawnych wierzeń - przynoszą obdarowanemu
biedę. Natomiast po Wigilii do nowego portfela warto dołożyć
jeszcze łuskę z wigilijnego karpia. Nie powinniśmy ofiarowywać
butów, szczególnie ukochanej osobie, gdyż oznacza to, że ta para
długo już ze sobą nie pochodzi. Zabronione jest też dawanie
rękawiczek, które symbolizują kłótnię. Wręcz nie wolno
ofiarowywać nikomu krzyża, gdyż oznacza to, że życzymy tej
osobie przysłowiowego "krzyża na drogę". W złym tonie jest też dawanie komukolwiek, a
szczególnie osobie mało znanej, dezodorantów i mydeł, co
może być odebrane jako zwrócenie uwagi na niewystarczającą
higienę osobistą danej osoby. Starsi ludzie wierzą, że nie
można ofiarowywać pereł, które symbolizują nieszczęście i
łzy.
Jest jednak coś, co prawie wszędzie będzie przyjęte z
sympatią. Niemal w każdym kraju na świecie symbolem
szczęścia stał się słoń, jednak jest jeden warunek –
podarowany przez nas słoń musi mieć trąbę do góry, w
przeciwnym razie może przynieść nam tylko pecha. Niemniej
jednak prawdziwe szczęście domostwu – jak uważa podróżniczka
Beata Pawlikowska w „Książce o prezentach” - przyniosą trzy
słonie: jeden otrzymany w prezencie, jeden kupiony i jeden
znaleziony.
*Tekst pochodzi z działu Kobieta - Wirtualnej
Polski.
Prezent dla mężczyzny
Trafiony
upominek dla mężczyzny to prawdziwe wyzwanie. Nietrudno
trafić, jeśli znacie się już od dawna - zazwyczaj doskonale
wiesz, o czym marzy mężczyzna twojego życia.
Możesz sobie
pozwolić nawet na prezent kosztowny, bo wiesz, że nie
wyrzucisz pieniędzy do kosza. Jeśli jesteś zapobiegliwa,
kupisz coś przez internet, co zwykle oznacza sporą
oszczędność.
Co zrobić jednak, jeśli jest to pierwsza
randka, jak zadowolić mężczyznę, o którym wiesz jeszcze
niewiele?
Jeśli on jest maniakiem
komputerowym nie kupuj mu myszki albo konta e-mailowego, bo
prawie na pewno je ma. Jeśli dużo czyta, omijaj księgarnie,
bo jest spora szansa, że sprezentujesz mu książkę, która już
sobie sam kupił. Najbardziej cieszymy się, gdy dostaniemy w
prezencie coś, czego nigdy byśmy sobie sami nie kupili albo
z braku pieniędzy, albo dlatego, że ogarnięci manią
praktyczności, często stronimy od pięknych drobiazgów i
małych przyjemności.
Są rzeczy które tylko my lubimy.
Faceci tego nie zrozumieją. Jeśli nie chcesz dostać w
rewanżu szwajcarskiego noża z osiemnastoma ostrzami, nie
staraj się go uszczęśliwić uroczym wazonikiem, ani ręcznie
haftowaną serwetką na stół, nawet jeśli masz wyborny gust i
potrafisz wybrać naprawdę piękne rzeczy. Mężczyźni są
niesłychanie przywiązani do swoich ciuchów. Najchętniej
ubieraliby się całe życie w te same rzeczy. Jeśli więc
chcesz sprawić mu przyjemność, nie kupuj mu nic, co zmieni
jego image. Jeżeli chodzi w czarnych jeansach, ucieszy się
tylko z czarnych jeansów, jeśli chodzi w czarnym berecie,
zapomnij o zielonych beretach. Najlepiej jeśli wypatrzysz,
którą część garderoby ma najbardziej zużytą i kupisz mu
dokładnie taką samą, tylko nową. Będzie w siódmym niebie.
Gdybyś dostała od niego w prezencie: wałek, garnek, albo
zgoła komplet szmatek do ścierania kurzu i to na pierwszej
randce, prawdopodobnie obraziłabyś się śmiertelnie.
Mężczyźni są jednak zupełnie inni jeśli kupisz mu bardzo
sprytny komplet śrubokrętów, albo kieszonkową wiertarkę na
baterie, będzie po prostu zachwycony.
Radzimy jednak, żebyś poprosiła jakiegoś innego mężczyznę o
radę, bo przecież nigdy nie zrozumiesz czym się różni dobry
śrubokręt od złego śrubokrętu. Weź też pod uwagę, że jeśli
trafisz wyjątkowo celnie, na przykład kupisz mu wymarzony
scyzoryk wielofunkcyjny, może się zdarzyć, ze będzie się nim
bawił przez cały wieczór, zapominając o tobie zupełnie.
*Tekst
pochodzi z dwumiesięcznika "Nasz ŚLUB"
O prezentach
Wszyscy kochamy samo wręczanie podarków, jednak myśl o tym,
co powinno znaleźć się pod choinką, wprawia nas czasem w
prawdziwe przerażenie. Inspiracji szukamy, odwiedzając
setki sklepów, grzebiemy w internecie. Ratunku szukamy nawet
w gwiazdach. Liczymy na to, że wirtualne wróżki pomogą nam
określić upodobania zodiakalnych partnerów i skierują nasze
poszukiwania na właściwe tory.
Rytuał wręczania
prezentów i związany z nim stres przedświątecznych zakupów
stał się na tyle poważnym problemem, że zainteresowali się
nim amerykańscy naukowcy. - Dla większości ludzi dawanie
prezentów jest najbardziej rujnującą nerwy częścią całego
okresu świątecznego - twierdzi dr psychologii, William Doherty z Uniwersytetu w Minnesocie.
Tymczasem
obdarowywanie prezentami powinno przecież sprawiać radość i
dawać poczucie zadowolenia. Jak to osiągnąć? Wystarczy
zastosować się do kilku rad. Po pierwsze, prezent zawsze
powinien być niespodzianką dla obdarowywanej osoby. Powinien
dyskretnie współgrać z gustami tej osoby i odpowiadać
poziomowi naszych relacji.
Wartość prezentu musi
odpowiadać wartości podarku, który chcielibyśmy sami
otrzymać - podsumowują amerykańscy naukowcy. Uzbrojeni w
takie rady śmiało możemy rzucić się w wir zakupów,
pamiętając oczywiście, że od każdej reguły są wyjątki.
* Tekst
pochodzi z działu Kobieta - Interia.pl